A gdyby można było pozbyć się alergii w półtorej miesiąca?

Chorujący na katar sienny dobrze znają zatkany nos, wodnisty katar, kichanie, swędzące i łzawiące oczy. Chcąc się odczulić musieli zwykle poddać się sześciomiesięcznej serii około 25 zastrzyków, po której co pół roku należało przyjmować dawki przypominające. Wcale nie gwarantowało to trwałego sukcesu. Same zastrzyki też mogły wywołać reakcję alergiczną, nieraz zagrażającą nawet życiu. Nowe tzw. szczepionki przeciwalergiczne mogą położyć kres uczuleniom. Bazują one na obserwacji, że malutkie cząstki oligonukleotydów silnie stymulują odpowiedź odpornościową, a zarazem zmniejszają reakcje alergiczne. Technikami biochemicznymi przyczepia się je do alergenów np. białek i tak skonstruowany związek podaje pacjentowi. Jako że oligonukleotydy są silnymi stymulatorami układu odpornościowego do osiągnięcia pełnego wyleczenia wystarcza tylko sześć cotygodniowych zastrzyków. Nie wiąże się to również z możliwością wystąpienia tak wielu reakcji alergicznych na sam lek jak w przypadku standardowych szczepionek. Wstępne próby kliniczne, na razie przeprowadzone na małych grupach, potwierdziły ogromną skuteczność nowej metody. Dzięki niej realne może stać się leczenie wielu innych schorzeń alergicznych i autoimmunologicznych m.in. astmy, reumatycznego zapalenia stawów czy zaburzeń układu pokarmowego. Jednak zanim do tego dojdzie, lek musi przejść serię dodatkowych badań i zostać dopuszczony przez amerykańskie FDA do publicznej sprzedaży. Zwykle trwa to kilka lat.

Last modified on Sunday, 04 May 2014 13:18
(0 votes)

Leave a comment

close

Sign up to keep in touch!

Be the first to hear about special offers and exclusive deals from TechNews and our partners.

Check out our Privacy Policy & Terms of use
You can unsubscribe from email list at any time